Czy wójt Przechlewa prowadził samochód, choć po listopadowej kolizji z jego udziałem policja zatrzymała mu prawo jazdy? Takie oskarżenie rzucają inicjatorzy referendum w sprawie odwołania Andrzeja Żmudy Trzebiatowskiego ze stanowiska włodarza. Twierdzą, że był widziany jak wsiadał po stronie kierowcy do samochodu, który za chwilę odjechał. Podają kierunek, w jakim volkswagen miał pojechać oraz konkretny dzień i godzinę zdarzenia.
Wójt gminy Przechlewo zaczyna jeździć samochodem, tak że proszę uważać na niego. On co prawda może się z tego wyprzeć, bo to jest w jego naturze, ale jest, są świadkowie, którzy widzieli, że poruszał się samochodem w kurtce czerwono-czarnej. Jako jedyny był przy samochodzie, który wyjeżdżał spod domu.
Mówi Weekend FM lider grupy inicjatywnej Jerzy Kamiński.
Andrzej Żmuda Trzebiatowski potwierdza, że odzyskał pojazd po kolizji i go naprawił. Stanowczo zaprzecza jakoby to on siadał za kierownicą. Twierdzi, że jeśli jeździ tym autem, to jako pasażer.
Dowiedziałem się, że pewne osoby, inicjatorzy tego referendum chodzą i opowiadają, że ja jeżdżę rzekomo samochodem wieczorami. Ten samochód się przemieszcza mój, który uczestniczył, natomiast ja nie prowadzę samochodu. I teraz co, ja mam pójść do sądu z pewnymi osobami? Nie prowadziłem samochodu i wszystko. Od tego momentu nie prowadziłem samochodu.
Człuchowska policja nie otrzymała dotąd żadnego zgłoszenia o rzekomym kierowaniu samochodem przez wójta. Członkowie komitetu nie wykluczają, że takie zawiadomienie w najbliższych dniach złożą.














