Trząsł się z zimna i był zdezorientowany - 61-latek w powiatu tucholskiego, który wyszedł z domu i zagubił się w lesie, szczęśliwie został odnaleziony przez policję.
Bliscy nie wiedzieli, gdzie ich krewny mógł się udać. Zaginiony nie posiadał przy sobie telefonu komórkowego, a na zewnątrz panował silny mróz wynoszący - 13 stopni Celsjusza. Funkcjonariusze postanowili wytypować i sprawdzić kilka miejsc na obszarze leśnym. Dzięki ich dobrej znajomości topografii terenu, w jednym z nich, odnaleźli zaginionego mężczyznę. 60-latek był roztrzęsiony z zimna. Mężczyzna był zdezorientowany i nie potrafił wyjaśnić dokąd idzie oraz nie wiedział, gdzie się obecnie znajduje.
Mówi Weekend FM oficer prasowy policji w Tucholi Łukasz Tomaszewski.














