Tucholskie starostwo chce być w gronie urzędów i instytucji, które dysponują defibrylatorem. Temat na ostatniej sesji przywołał radny Andrzej Pruszak. Usłyszał, że decyzja o jego zakupie już zapadła, a teraz urzędnicy organizują dostępne, ale i bezpieczne miejsce ulokowania sprzętu.
Szukamy takiego miejsca, gdzie były dostęp nie tylko w godzinach pracy. To na pewno zostanie w najbliższym czasie zrealizowane. Będziemy starali się, żeby we wszystkich naszych placówkach się znalazły. Bodajże w urzędzie pracy jest takie urządzenie, w PCPR także. Powoli zmierzamy do takiej sytuacji, aby we wszystkich tych placówkach, gdzie mamy bardzo dużo odwiedzających osób, się takie urządzenie pojawiło.
Mówił na sesji wicestarosta tucholski Jerzy Kowalik.
Jak ustaliliśmy, defibrylator, czyli sprzęt pomocny w razie nagłego zatrzymania krążenia, ma w obrębie tucholskiego starostwa pojawić się jeszcze w pierwszym kwartale tego roku.














