W okresie świąteczno-norowocznym akcja toczyła się leniwie, ale teraz rusza pełną parą. Przyspiesza zbieranie podpisów poparcia dla inicjatywy zwołania referendum w sprawie odwołania wójta gminy Przechlewo. Jak mówiliśmy już w Weekend FM, powstała sześcioosobowa grupa inicjatywna, która chce pozbawić stanowiska Andrzeja Żmudę Trzebiatowskiego.
To efekt spowodowania kolizji przez włodarza. Jak wiecie z Weekend FM, ten przyznał się do zarzutów postawionych mu przez policję. Także naszemu reporterowi początkowo potwierdził, że prowadził auto po alkoholu. Potem zmienił wersję i przekonywał, że napił się już po kolizji.
Dokładnej liczby wymaganych podpisów inicjatorzy referendum jeszcze nie znają, bo czekają na oficjalne pismo z Urzędu Gminy. Wiadomo jednak, że potrzeba ich około 300. Znacznie więcej, bo ok. 1 tys. 700 mieszkańców będzie musiało pójść do urn, żeby głosowanie było ważne. W przypadku referendum w sprawie odwołania wójta to 3/5 wyborców, którzy brali udział w ostatnich wyborach. To więcej, niż próg 30 procent dla zwykłych referendów lokalnych. Organizatorzy są jednak spokojni.
Wiadomo, że do wszystkich mieszkańców nie dotrzemy, za to chciałbym przeprosić, niemniej jednak jeśli będzie referendum, chciałbym ich widzieć przy urnach wyborczych, żeby postawili kropkę nad "i". Ja uważam, że przechlewianie powinni stanąć na wysokości zadania, bo jak do tej pory śmieje się z nas cała Polska i nie chcielibyśmy, żeby po referendum się dalej z nas śmiała.
Mówi Weekend FM pełnomocnik grupy inicjatywnej Jerzy Kamiński.
Dowiedz się więcej:
Kim są i dlaczego chcą odwołania wójta gminy Przechlewo? Z jakich przyczyn stracili zaufanie do Andrzeja Żmudy Trzebiatowskiego? Czy wierzą w powodzenie głosowania?
Reporter Weekend FM Wojciech Piepiorka rozmawia o tym z Jerzym Kamińskim - przedstawicielem grupy mieszkańców, którzy w referendum lokalnym chcą doprowadzić do odwołania wójta gminy Przechlewo Andrzeja Żmudy Trzebiatowskiego.















