Gmina Chojnice z niechcianym gwiazdkowym anty-prezentem. Samorząd musi zwrócić część pieniędzy, które zainkasował po sprzedaży firmy ze strefy ekonomicznej w Topoli. Chodzi o miliony, jakie otrzymał po transakcji jako swój udział w podatku od czynności cywilno-prawnych.
Okazało się, że został on źle naliczony. Gmina z tego tytułu od dwóch lat nie dostawała już pieniędzy z Urzędu Skarbowego, ale do spłaty pozostało jeszcze 7 mln zł. I będzie trzeba to zrobić teraz.
Firma amerykańska niestety to zaskarżyła, czy za dużo zapłacili tego podatku od czynności cywilnoprawnych i Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku, nie opierając się na wyroku siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie stwierdził, że ta opłata w wysokości 10 milionów złotych była pobrana przez notariuszy niewłaściwie, w związku z tym musimy niestety zwrócić. Oczywiście my jesteśmy przygotowani na ten zwrot, dlatego, że my w obecnym budżecie mamy te pieniądze.
Mówi Weekend FM wójt gminy Chojnice Zbigniew Szczepański.
Jak ustaliliśmy, Izba Skarbowa w Gdańsku wszczęła już nawet stosowne postępowanie administracyjne wobec urzędu. Wójt zapowiada jednak, że odwoła się do ministra finansów. Chce go przekonać, żeby choć część tej sumy umorzyć. I przypomina, że kiedy z tej samej transakcji gmina otrzymała 100 mln zł z tytułu podatku dochodowego, dzieliła się pieniędzmi z innymi. Pomoc finansową otrzymały wtedy miasto Chojnice oraz powiat chojnicki.














