Zabiegi w chojnickim szpitalu będą przekładane i to o kilka miesięcy - dowiaduje się Weekend FM. Z powodu kryzysu w Narodowym Funduszu Zdrowia, który w całej Polsce nie reguluje należności za świadczenia, w Chojnicach trzeba ograniczyć zabiegi wszczepiania endoprotezy oraz ratującej wzrok witrektomii. Jak ustaliliśmy, może to się stać już pod koniec listopada, na pewno w grudniu.
Będziemy z nich rezygnowali z prostej przyczyny, bo one są limitowane. W związku z tym, że są limitowane, więc Narodowy Fundusz Zdrowia nie będzie miał obowiązku po zakończonym roku zapłacić za wszystko. Niestety Narodowy Fundusz Zdrowia aktualnie pieniędzy nie ma.
Tłumaczy w Weekend FM dyrektor ds. ekonomicznych w chojnickim szpitalu, Monika Frymark-Fifielska. I dodaje, że w tej chwili NFZ nie zapłacił chojnickiej lecznicy za świadczenia nielimitowane kwoty 9 mln zł - to należność za trzy kwartały. Szpital ratuje się w ten sposób, że sam nie reguluje faktur, np. swoim dostawcom.
Ciężko, ale jeszcze w miarę stabilnie jest też w innych szpitalach w regionie: Człuchów wciąż nie ma pieniędzy za świadczenia nielimitowane i tzw. nadlimity za drugi kwartał. Zabiegów jednak, przynajmniej do końca roku, nie przekłada. W Kościerzynie nie wstrzymano przyjęć nowych pacjentów, ale placówka czeka na rozliczenie trzeciego kwartału ze strony NFZ.
Zmian w pracy nie wprowadzają też szpitale w Bytowie, Więcborku i Tucholi.














