Protest mieszkańców Dębnicy przeciwko planowanej w ich wsi fermie na blisko 480 tys. kur niosek przeniósł się również na forum Rady Gminy Człuchów. Grupa 24 mieszkańców pojawiła się na wczorajszej (29.10) sesji, żeby przekonywać do swoich racji nie tylko wójta, ale też radnych.
Jest mi przykro, w jakim my żyjemy społeczeństwie, że dobro jednostki jest ważniejsze od dobra i życia mieszkańców. Panie wójcie, jeśli to powstanie, to przestańmy się oszukiwać: moja rodzina nie ma gdzie mieszkać, chyba że pod pańską bramą, albo może panie wójcie zamienimy się domami, skoro to taka wspaniała inwestycja?
Mówił Damian Pepliński, najbliższy sąsiad planowanej fermy na 14 kurników.
Mieszkańcy próbowali wymóc na rajcach poparcie w formie głosowania. Nie doszło to tego, bo radni uznali, że to nie ich kompetencja. Przekonywali jednak, że przyglądają się sprawie.
Od wójta dębniczanie usłyszeli za to zapowiedź powołania niezależnego biegłego do oceny raportu oddziaływania inwestycji na środowisko i zgłoszonych do niego uwag. Były też zapewnienia wójta, na które nie zdobył się 13 października podczas spotkania w Dębnicy. Wówczas powiedział mieszkańcom, że "spróbuję się za nimi wstawić".
Wczoraj (29.10.) Paweł Gibczyński wypowiedział się tak:
Oczywiście macie prawo oczekiwać, żebyśmy my jako gmina, jako samorząd, jako rada, jako wójt stanęli po waszej stronie i uwierzcie mi państwo w tej sprawie, ale w każdej innej sprawie i radni i ja jako wójt stają po stronie mieszkańców, bo są przez nich wybrani.
Wójt i radca prawny urzędu apelowali też do mieszkańców, aby składali pisemne uwagi do raportu. A czas na to mija 17 listopada.
Dowiedz się więcej:
Wyliczali argumenty przeciwko inwestycji, mnożyli uwagi do raportu o jej oddziaływaniu na środowisko i oczekiwali poparcia od samorządowców. Mieszkańcy Dębnicy, w gminie Człuchów, nie ustają w staraniach o zablokowanie budowy fermy na blisko pół miliona kur niosek w ich wsi.
Sprawa zdominowała wczorajszą (29.10) sesję Rady Gminy Człuchów, a dyskusji przysłuchiwał się reporter Weekend FM Wojciech Piepiorka.















