W pierwszym turnieju w Międzyzdrojach Andrzej Janicki z Bydgoszczy był górą, ale w Stężycy Leszek Jodaniewski udanie mu się zrewanżował. Człuchowski tenisista stołowy wygrał drugi turniej Grand Prix Polski Masters. Okazał się najlepszy w kategorii 75-79 lat. Swojego najgroźniejszego rywala pokonał w finale.
Ten pojedynek w Stężycy polegał na tym, że miałem go już na, już tylko pierwsze miejsce, bo w Międzyzdrojach on mnie zatrzymał w półfinale, 3:2 przegrałem. Teraz spotkaliśmy się w finale i wygrałem z nim 3:2. To był taki mały rewanż za Międzyzdroje.
Relacjonuje Weekend FM Leszek Jodaniewski.
Po dwóch turniejach cyklu człuchowianin jest drugi w klasyfikacji generalnej w swojej kategorii wiekowej. Trzecią imprezę w Makowie jednak odpuszcza, bo wybiera się w tym czasie na zagraniczny turniej - Grand Prix Anglii.














