Już kiedyś działała, ale wygasła. Teraz ma być inaczej. Chojniccy radni powiatowi zgodzili się na powołanie Młodzieżowej Rady Powiatu Chojnickiego. Głosowanie poprzedziła jednak dyskusja, czy reaktywacja ma sens. Bartosz Bluma przypomniał, że w przeszłości młodymi radnymi opiekowała się konkretna osoba.
Mówiła wprost, że to był sztuczny twór i nie ma sensu go podtrzymywać na siłę Opadł zapał, nie było quorum, nie wszyscy dojechali i ciężko było im się spotykać, bo każdy był z innego miasta czy wsi, jedni byli z zawodówek, inni z liceów. Pytanie: jakie wnioski zostały wyciągnięte?
Pytał radny. A inni wnioskowali, by młodzieżowi radni mogli pochodzić także ze szkół niepublicznych oraz by pomyśleć nad budżetem dla MRP.
Ostatecznie, po krótkiej przerwie na zmiany w statucie, zgodzono się, by Młodzieżowa Rada Powiatu Chojnickiego liczyła nie 21en, a 24ech członków, a okręgi wyborcze powstały także w trzech szkołach niepublicznych (Akademickie LO "Pomerania", Katolickie LO oraz Szkoła Techniczna Bydgoskiego Zakładu Doskonalenia Zawodowego).
Starosta chojnicki uważa, że tym razem projekt może się udać.
To jest ta zachęta, możliwość do tego. Chcecie się sprawdzić, chcecie działać, proszę bardzo. Ja też zresztą powiedziałem na tych spotkaniach z samorządami uczniowskimi, że będzie to takie moje trochę oczko w głowie, żeby pomagać, żeby wsłuchiwać się w głosy, jakie potrzeby macie, bo bo to jest ważne, żeby młodzi ludzie czuli sprawczość.
Mówi Marek Szczepański.














