Przed sobotnim (11.10) meczem Handball Czersk miał na koncie komplet porażek, a AZS UKW Bydgoszcz – komplet zwycięstw. Po spotkaniu jest tak nadal. Pierwszoligowiec z Czerska wciąż czeka na pierwszą wygraną po awansie. Na razie przegrał po raz szósty – tym razem 23:31.
Tylko początek spotkania był wyrównany. W pewnym momencie czerszczanie nawet prowadzili. Do przerwy to goście jednak schodzili do szatni, trzymając gospodarzy na dystans sześciu bramek, a po zmianie stron powiększyli przewagę. Byli bezwzględnie skuteczni, podczas gdy gospodarze marnowali nawet niewiarygodnie proste – wydawać by się mogło – sytuacje.
No niestety, kolejna porażka stała się faktem. Liczyłem, że gdzieś to przełamanie przyjdzie już w zeszłym tygodniu z zespołem Elbląga. Niestety, nie nastąpiło. Dzisiaj postawiliśmy sobie za cel, żeby zagrać dobre zawody. Uważam, że zagraliśmy po raz kolejny zbyt słabo i zbyt dużo błędów własnych wykonujemy. Niestety, nasza jakość nie jest jeszcze taka jak bym sobie tego życzył. Na pewno czeka nas ciągle dużo pracy.
Mówi Weekend FM trener czerskich szczypiornistów Radosław Steege.
W następnej kolejce Handball Czersk zagra na wyjeździe z inną drużyną, która ma na koncie same porażki – Szczypiorniakiem Olsztyn.
I liga, grupa A: MKS SPR Polska Handball Czersk – KU AZS UKW Bydgoszcz 23:31 (11:17)
Handball: Kamil Spychalski, Kamil Klunder, Przemysław Bystram – Dawid Tadrzak (5 bramek), Szymon Scharmach (4), Szymon Makowiecki (4), Łukasz Krasucki (4), Michał Rostankowski (3), Damian Rostankowski (1), Jakub Przedpełski (1), Mateusz Orłowski (1), Sebastian Pstrąg, Mateusz Lenz, Paweł Jakubowski, Sebastian Ludian, Bartłomiej Więckowski. Trener: Radosław Steege.














