Skakali przez przeszkody z kostek słomy, biegli przez labirynt w kształcie świni w polu kukurydzy i pokonali 10 km 600 m. Dokładnie 78 zawodników ukończyło w sobotę (11.10) Bieg Farmera w Dolinie Dobra.
Impreza na trasie pomiędzy Przechlewem a Płaszczycą odbyła się po raz siódmy, a do kalendarza wróciła po trzyletniej przerwie.
Tu na co dzień trenuję, na co dzień biegam, tak że nie było żadnych zaskoczeń na trasie. Jedynie przez organizatorów ta świnka w polu kukurydzy to wielka niewiadoma, ale naprawdę super przygotowana. No ciężej było na pewno, ale polecam każdemu.
Ja jestem tutaj pierwszy raz, więc dla mnie wszystko jest tutaj zaskoczeniem, ale bardzo pozytywnym. Liczyłam, że będzie więcej przeszkód i się trochę tak nastawiłam. Jak na nawrotce pomyślałam sobie, że znowu trzeba biec przez tę kukurydzę... A potem niespodzianka - nie ma kukurydzy. Tak że takie miłe zaskoczenie. Fajne wybieganie później. Bardzo dobrze przygotowana - trasa nie szło się pomylić. Bezpiecznie. Fajnie, fajna atmosfera.
Mówią Weekend FM zwycięzcy biegu Dariusz Szopiński z Przechlewa i Agnieszka Kaczor z Debrzna.
Wyniki znajdziecie TUTAJ.














