Za naszych rządów pieniądze były, teraz ich brakuje - tak można sparafrazować wypowiedzi polityków PiS, którzy w poniedziałek (21.07) odwiedzili gminę Śliwice w powiecie tucholskim. Były premier Mateusz Morawiecki i poseł Łukasz Schreiber spotkali się tu z mieszkańcami, a wcześniej także z samorządowcami. Mieli od nich usłyszeć, że w Polsce lokalnej nie dzieje się najlepiej, bo obecnie rządzący znacząco obcięli środki na jej rozwój.
No, niestety, po zmianie rządu dosyć dużo drastycznych cięć było w dofinansowaniu, również nas to dotknęło. Ale dajemy radę, musimy dać radę.
Mówił wójt Śliwic Daniel Kożuch, jednocześnie przypominając, ile inwestycji z rządowym wsparciem realizował w poprzednich latach.
Łukasz Schreiber, który w rządzie PiS był ministrem bez teki i często odwiedzał gminy w kujawsko-pomorskim, mówił z kolei o niespełnionych obietnicach, jakie Donald Tusk składał samorządom lokalnym.
Chciałbym się zapytać, bo mamy już perspektywę blisko połowy rządów, gdzie są te środki, skoro ich nie ma. Cała ta opowieść o jakichś kartonowych czekach także nie wytrzymuje zderzenia z rzeczywistością, bo do dziś jeszcze to, że w gminach naszych są inwestycje, to jest pozostałość po Polskim Ładzie.
A były premier zadeklarował:
Jeśli tak Polacy zadecydują, że będziemy z powrotem kierowali nawą rządową, to wiem, jak skonstruować ten program. Zostawiłem zresztą kolejne edycje programu, że tak powiem w szufladzie premiera. Ale obecny premier, mój następca, pan Donald Tusk, nie chce z tego korzystać.
Mateusz Morawiecki podkreślił, że równomierny i sprawiedliwy rozwój całej Polski, to, według niego, podstawa odpowiedzialnych rządów.


























