Mieszkaniec Konina, oskarżony o śmiertelne potrącenie rowerzystki w gminie Człuchów, nie przyznaje się do winy. Wczoraj (17.06) przed Sądem Rejonowym w Człuchowie ruszył proces Leszka T., który odpowiada za nieumyślne spowodowanie wypadku, w którym zginęła mieszkanka gminy Człuchów. Doszło do niego w lutym 2019 roku na drodze krajowej nr 25 na wysokości Jęcznik Małych.
Dostawcze renault uderzyło tu w rowerzystkę. 67-latek twierdzi, że to poszkodowana nagle zjechała pod jego pojazd, gdy ją wyprzedzał. Tak Leszek T. relacjonował to w człuchowskim sądzie.
- Wyprzedzając po prostu rowerzystkę po prostu rowerzystka momentalnie skręciła w lewo, rzuciło ją na lewą stronę. Miała obciążony rower na kierownicy i wtedy uderzyłem po prostu w prawą stronę busem. No zareagowałem tylko tyle, co uderzenie, bo to był ułamek sekundy.
Sprawa była dwukrotnie umarzana, bo prokuraturze brakowało dowodów, żeby oskarżyć Leszka T. W końcu została wznowiona po kontroli Sądu Okręgowego w Słupsku. Powstała wówczas opinia Instytutu Ekspertyz Sądowych im. Jana Sehna w Krakowie. To na jej podstawie mieszkaniec Konina w końcu usłyszał zarzut.
Kluczowe są też zeznania świadka, który utrzymuje, że jechał za pojazdem Leszka T. i twierdzi, że nie widział, aby oskarżony w ogóle podjął manewr wyprzedzania. Zdaniem mieszkańca Konina, świadek dojechał na miejsce dopiero po około dwóch minut po wypadku. Do ich konfrontacji dojdzie na kolejnej rozprawie w sierpniu, bo wówczas świadek ma zeznawać.
Zobacz także:
O tej sprawie usłyszysz też w radiu Weekend FM.
Słuchaj w Chojnicach, Człuchowie i Tucholi na 99,30 FM
Kościerzynie na 91,7 FM
Bytowie na 105,8 FM
Miastku na 87,8 FM
Sępólnie Krajeńskim na 92,6 FM


















