Oświata i szpital to pokaźne wydatki w budżecie gminy Miastko. Z tego powodu radni z Miastka wyrazili zgodę na zaciągnięcie kolejnego kredytu. Ten ma wynieść około 7 mln zł. Zadłużenie samorządu jest już jednak spore, a gmina musi również spłacać wcześniejsze zobowiązania. Na to zwracała uwagę skarbnik Bronisława Nielipiuk. Burmistrz Miastka przyznaje, że w ostatnich latach budżety są deficytowe. Zadłużenie gminy wynosi 38 mln zł. Jest to jednak poziom, z którym gmina sobie radzi.
Radni wyrazili zgodę na zaciągnięcie kolejnej pożyczki w wysokości około 7 mln zł. Środki te pochodzą z Banku Gospodarstwa Krajowego. To decyzja, którą podjęliśmy świadomie, wiedząc, że mamy do rozwiązania kilka trudnych i kosztownych tematów. Przede wszystkim chodzi o szpital i gminną oświatę. To dwa obszary, które od lat generują bardzo wysokie koszty.
Mówi Weekend FM burmistrz Miastka Jerzy Wójtowicz.
Włodarz zaznacza, że gmina starała się zmniejszyć wydatki poprzez reorganizację sieci szkół. To jednak spotkało się z protestami mieszkańców oraz negatywną decyzją Kuratorium Oświaty w Gdańsku. Z koeli miastecki szpital od lat boryka się z problemami finansowymi.
O tej sprawie usłyszysz też w radiu Weekend FM.
Słuchaj w Chojnicach, Człuchowie i Tucholi na 99,30 FM
Kościerzynie na 91,7 FM
Bytowie na 105,8 FM
Miastku na 87,8 FM
Sępólnie Krajeńskim na 92,6 FM














