Radni z Miastka podjęli uchwały intencyjne w sprawie reorganizacji oświaty w tym samorządzie. Najwięcej kontrowersji wzbudziły zmiany w samym mieście. Rajcy mieli zdecydować, czy, w ramach oszczędności, do likwidacji wytypują "jedynkę" czy "dwójkę". Zdecydowali się na Szkołę Podstawową nr 1 im. Mikołaja Kopernika. Rodzice i społeczność placówki protestują i napisali petycję do kuratora.
Zdaniem zainteresowanych, takiemu rozwiązaniu przeczą względy ekonomiczne oraz fakt, że dzieci będą musiały uczyć się na dwie zmiany. To pozbawi ich możliwości uczestnictwa w zajęciach pozalekcyjnych. Nie brak rozżalenia, bo "jedynka" w tym roku obchodzi 80-lecie działalności.
W ogóle mamy wrażenie, że cała ta reforma, to jest jak gdyby ją porównać do gry w szachy, to mogłabym powiedzieć, że burmistrz był tym, który rozłożył szachownicę na stole. My jesteśmy pionkami, wszystkie szkoły miejsko-gminne są pionkami, a radni są osobami, które zmieniają zasady gry, w czasie jej trwania.
Mówi Irena Bronk, wicedyrektor SP nr 1 w Miastku.
Co ciekawe część argumentów rodziców podziela burmistrz Miastka. Włodarz jest za likwidacją Szkoły Podstawowej nr 2. Radni zagłosowali jednak inaczej.
Dowiedz się więcej:
Radni z Miastka, w ramach reformy oświaty w gminie, wytypowali do likwidacji Szkołę Podstawową nr 1 w Miastku. Rodzice protestują przeciwko tej decyzji. Część ich argumentów podziela nawet sam burmistrz Jerzy Wójtowicz.
W Miastku był reporter Weekend FM Stanisław Kamiński. Oto jego relacja:
Opinie w sprawie likwidacji miasteckiej jedynki zebrał Stanisław Kamiński.














