Hałas, spadek wartości nieruchomości czy negatywny wpływ na zdrowie. To niektóre z argumentów, jakie podnoszą mieszkańcy Chrząstowa w gminie Człuchow. A chodzi o protest przeciwko budowie wiatraków na terenie ich sołectwa. Dokument z podpisami 150 osób trafił do władz gminy Człuchów.
Mieszkańcy chcą zablokować budowę czterech turbin, jakie mają stanąć w pobliżu Chrząstowa. To część szerszych planów prywatnego inwestora. Zamierza postawić 25 wiatraków, z czego 18 w gminie Debrzno, a siedem na terenie człuchowskiej gminy wiejskiej.
- Myślę, że nie tylko pieniądze się liczą, że ważne jest też zdrowie i samopoczucie mieszkańców. Ważne, żeby mieszkali w gminie, która o nich dba. Uważamy, że wójt i radni są wybrani przez mieszkańców i dla mieszkańców i powinni mieć na uwadze przede wszystkim głos mieszkańców, a nie stawiać na pierwszym względzie aspekty finansowe.
Mówi Weekend FM przedstawiciel mieszkańców Chrząstowa Grzegorz Dydziński.
Wójt Paweł Gibczyński podkreśla, że procedura planistyczna nie została jeszcze wszczęta. Kilkukrotnie spotykał się już z przedstawicielami mieszkańców i poszukuje polubownego rozwiązania. Potwierdza jednak, że jest przychylny inwestycjom w energię wiatrową w gminie.
- Przykładem jest dzisiaj decyzja, w której rada gminy zgodziła się na przeznaczenie właśnie środków pochodzących w budowy tych wiatraków, które dzisiaj stoją, na inwestycje dla mieszkańców, na inwestycje drogowe. I tak, można powiedzieć pod tym kątem, że wójt patrzy na pieniądze po to, aby były przeznaczane na zaspokojenie potrzeb mieszkańców gminy Człuchów.
Dowiedz się więcej:
Grupa mieszkańców Chrząstowa w gminie Człuchów protestuje przeciwko planom utworzenia farmy wiatrowej na terenie ich miejscowości. Nie mają sprzymierzeńców we władzach gminy, bo te chcą przyciągać firmy inwestujące w energię odnawialną. Jakie argumenty mają obie strony? O tym w materiale reportera Weekend FM Wojciecha Piepiorki.
Z przedstawicielem mieszkańców Chrząstowa i wójtem gminy Człuchów rozmawiał Wojciech Piepiorka.














