Gmina Tuchola ma negatywną opinię kuratorium oświaty, ale też determinację, by wykorzystać wszystkie dostępne ścieżki odwoławcze. Jak już mówiliśmy, władze samorządu złożą zażalenie do Ministerstwa Edukacji na kuratoryjne postanowienie w sprawie zamiaru likwidacji szkół w Stobnie i Kiełpinie. Zgodę na takie posunięcie, na sesji nadzwyczajnej, wyraziła tucholska Rada Miejska. Burmistrz uzasadnia, że kujawsko-pomorska kurator w opinii nie odniosła się do zapisów ustawy oświatowej, a zamiast tego weszła w kompetencje samorządu. Włodarz przypuszcza też, że być może została wprowadzona w błąd.
- Jest bardzo dużo mowy o rzeczach, które nie powinny być przedmiotem dywagacji nawet pani kurator, natomiast nie ma ani jednej o tym, do czego tak właściwie organ nadzoru pedagogicznego jest powołany. Mam wrażenie również, że pani kurator, że dostarczone do niej materiały mogły powodować przedstawienie zafałszowanego obrazu, jakby w miejscowościach, w których mają być likwidowane szkoły, znikało wszystko.
Mówi burmistrz Tucholi Tadeusz Kowalski.
Obecni na sesji rodzice uczniów ze szkół, które planuje się zlikwidować, też zabrali głos. Pytali, dlaczego burmistrz nie zainteresował się ich oddolną inicjatywą, by prowadzenie jednej z placówek powierzyć oświatowej fundacji.
Dowiedz się więcej:
Ciąg dalszy batalii o dwie wiejskie szkoły na terenie gminy Tuchola. Chodzi o podstawówki w Stobnie i Kiełpinie, liczebnie najmniejsze, a w związku z tym - jak przekonuje ratusz - najdroższe w utrzymaniu. Tutejszy samorząd zamierza je zlikwidować, ale na przeszkodzie staje mu negatywna opinia kujawsko-pomorskiej kurator oświaty. Władze Tucholi zamierzają złożyć do MEN-u zażalenie na kuratorkę. Więcej o tej sprawie usłyszycie w materiale naszej reporterki Anety Czupryniak.













