Do ostatnich sekund trzymał w napięciu mecz Handballu Czersk z drugim zespołem Wybrzeża Gdańsk. Czerszcy szczypiorniści zdołali jednak pokonać młodzież z Trójmiasta 27:26. Była to ich szósta wygrana w ósmym meczu sezonu, ale pierwsza nad rywalem ze ścisłej czołówki II ligi.
"Cieszą trzy punkty, natomiast martwi skuteczność, nad którą cały czas musimy pracować" - mówi Weekend FM trener Handballu Radosław Steege.
Zawodnicy w miarę wykonywali nasze założenia przedmeczowe, ale tak, jak wspominałem również na odprawie, nie mogłem zlekceważyć młodzieży z gdańska, bo po prostu młodość ma to do siebie, że jeśli daje się wiatr w żagle to będą walczyć i będą widzieli, że jest jakaś możliwość to będą gdzieś tam kąsać przeciwnika. I tak też się wydarzyło w naszym meczu.
Na razie Handball Czersk jest wiceliderem II ligi i ma tyle samo punktów, co lider z Koszalina i trzecia ekipa z Kwidzyna, ale rozegrał o jeden mecz więcej od sąsiadów z tabeli. I właśnie z jedną z tych drużyn zmierzy się na zakończenie pierwszej rundy. W niedzielę (15.12.) zagra na wyjeździe z SMS-em ZPRP I Kwidzyn.
II liga: MKS Handball Czersk - SPR Wybrzeże II Gdańsk 27:26 (12:11)
Handball: Kamil Spychalski, Błażej Dudziak - Maksymilian Linda (7 bramek), Szymon Makowiecki (5), Mateusz Konik (5), Łukasz Krasucki (3), Mateusz Łoński (3), Mateusz Lenz (1), Paweł Jakubowski (1), Bartłomiej Węckowski (1), Michał Rostankowski (1), Paweł Kocikowski, Sebastian Ludian, Damian Rostankowski, Łukasz Osieczak. Trener: Radosław Steege.














