Gmina Czersk wycofała się ze współorganizacji największej imprezy biegowej w powiecie chojnickim. Taką informację przekazał organizator Borowiackiej Dychy, czyli stowarzyszenie "Biegające Śliwice". Na ostatniej sesji radni dopytywali o powody decyzji. Jak tłumaczył burmistrz Daniel Szpręga, samorząd chce się zaangażować w inne imprezy.
Ja chciałbym te środki przeznaczyć po pierwsze na organizację Dnia Dziecka w parku i na stadionie, żeby ten Dzień Dziecka był aktywny dla dzieci. A po drugie w maju planuję aby zorganizować pierwszą spartakiadę sportową dla seniorów. Natomiast jeżeli chodzi o Borowiacką Dychę być może wrócimy do niej w roku 2026, na stulecie.
Wyjaśniał burmistrz Czerska Daniel Szpręga.
Zaznaczył też, że gmina Czersk w kwestii współorganizacji biegu nie jest zobowiązana żadną umową. Radni dociekali, jak dużą kwotą wspierała wydarzenie w Ostrowitem. W ostatnich latach było to około 5 tys. zł. Swoje stanowisko przedstawił też organizator wydarzenia.
My jako organizatorzy i główni inicjatorzy powstania Borowiackiej Dychy tak naprawdę nie wiemy, co się stało. Nie otrzymaliśmy żadnego komunikatu, chcieliśmy organizować dalej bieg na terenie gminy Czersk. Nie wiemy, nie wiedzą tego wolontariusze, także mieszkańcy gminy Czersk, a proszę mi uwierzyć, że było ich bardzo wielu. Przez 6 lat pracowaliśmy społecznie, my ze Śliwic, na terenie gminy Czersk
Mówił prezes stowarzyszenia "Biegające Śliwice" Michał Rytlewski.
Poinformował, że prowadzi już rozmowy z innym samorządem w kwestii przeniesienia imprezy. Z kolei władze Czerska przymierzają się do organizacji właśnie w Ostrowitem imprezy biegowo-pływackiej.














