To drugie najwyższe zwycięstwo Handballu Czersk w ponad pięcioletniej historii klubu. Po porażce w meczu na szczycie z Silvantem Handballem Elbląg, czerscy szczypiorniści odbili sobie to z nawiązką w Gdańsku, pokonując trzeci zespół Wybrzeża aż 45:19. Trener Radosław Steege przekonuje jednak, że mecz nie był tak łatwy, jak wskazuje na to wynik.
- Raczej bym nie uważał, że był to bardzo łatwy mecz, wykonaliśmy po prostu pracę która do nas należała, założenia zostały wykonane przez zawodników, które były postawione przed meczem i myślę, że tutaj w końcu nasza konsekwencja i mała ilość błędów własnych zadecydowała o takim wyniku.
Teraz czerszczan czeka teraz o wiele trudniejsze zadanie. W sobotę (23.11.) o 17.00 podejmą we własnej hali AZS Politechnikę Koszalińską - inny zespół z czołówki. To tym ważniejsze spotkanie, że ekipa z Czerska odrobiła część straty, jaką miała po pierwszej porażce w sezonie.
- Ta liga będzie jeszcze pokazywała jeszcze wiele ciekawych wyników i długo na to nie trzeba było czekać. W sobotę po naszym meczu wieczorem Elbląg przegrał z drugim zespołem młodzieżowym z Wybrzeża w rzutach karnych, więc nasza różnica punktowa zmalała zaledwie do jednego punktu.
Dodaje Radosław Steege.
Handball Czersk jest aktualnie liderem II ligi, ale SMS Kwidzyn ma tyle samo punktów, a Handball Elbląg rozegrał o jedno spotkanie mniej.
II liga: SPR Wybrzeże III Gdańsk - MKS Handball Czersk 19:45 (9:20)
Handball Czersk: Błażej Dudziak, Kamil Spychalski, Kamil Klunder - Maksymilian Linda (12 bramek), Michał Rostankowski (9), Sebastian Pstrąg (5), Mateusz Łoński (5), Szymon Makowiecki (4), Mateusz Konik (4), Bartłomiej Węckowski (3), Mateusz Gliniecki (3), Paweł Jakubowski, Mateusz Lenz, Paweł Kocikowski. Trener: Radosław Steege.














