Dojdzie jednak do procesu odwoławczego byłego burmistrza Debrzna Mirosława B., uznanego winnym nakłaniania do podpalenia domu byłego przewodniczącego Rady Miejskiej w Debrznie.
Sąd Okręgowy w Bydgoszczy podzielił dziś (24.10.) argumenty obrońcy byłego włodarza, że orzekający w pierwszej instancji Sąd Rejonowy w Tucholi niesłusznie odmówił przyjęcia apelacji jako złożonej po terminie. Sąd Okręgowy w Bydgoszczy uznał, że odwołanie nie było spóźnione, co potwierdza Weekend FM jego rzecznik prasowy sędzia Krzysztof Dadełło.
Sąd Okręgowy w Bydgoszczy rozpatrzył zażalenie obrońcy na odmowę przyjęcia apelacji. Uwzględnił to zażalenie i uchylił zarządzenie sędziego Sądu Rejonowego uznając, że argumenty podniesione w zależeniu były słuszne. Ta apelacja wniesiona przez obrońce była wniesiona w terminie, uznając stanowisko Sądu Rejonowego, że została złożona po terminie za niesłuszne.
Sąd Rejonowy w Tucholi musi więc przyjąć apelację i przekazać ją do rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Bydgoszczy. Adwokat Mirosława B. usiłuje w ten sposób zmienić wyrok z lutego tego roku, kiedy tucholski sąd skazał Mirosława B. na rok bezwzględnego więzienia za nakłanianie wynajętej szajki do wrzucenia koktajlu Mołotowa do domu Zdzisława Marka.
Było to orzeczenie kończące proces po wydarzeniach z 2015 roku. Pozostałe wątki są zamknięte od 2020 roku, gdy wydany został prawomocny wyrok, skazujący Mirosława B. na 20 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 3 lata oraz 10,5 tys. zł grzywny za nakłanianie do zastraszania oraz nielegalne posiadanie broni i amunicji.
Zobacz także:
















