Zatrzymał pijanego na motorowerze - sierżant Mateusz Mładanowicz z człuchowskiej drogówki wracał nad ranem ze służby, gdy w pobliżu Gwieździna na drodze krajowej 25 zauważył jadący całą szerokością drogi skuter. Postanowił działać, bo kierowca stwarzał realne zagrożenie.
Kierujący skuterem zjeżdżał na lewy pas zmuszając samochody jadące z przeciwka do hamowania i zjeżdżania na pobocze. Policjant wyprzedził go i zmusił do zatrzymania, pobiegł do motoroweru, zgasił silnik i zabrał kierowcy kluczyki, poinformował, że jest policjantem i powiadomił funkcjonariuszy w Człuchowie. Patrol, który przyjechał na miejsce sprawdził trzeźwość 48-letniego mieszkańca człuchowskiej gminy, okazało się, że ma on 2 promile alkoholu w organizmie.
Mówi Weekend FM rzecznik policji w Człuchowie Sławomir Gradek.
48-latek musi się teraz liczyć z konsekwencjami. Za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości grozi mu do 2 lat więzienia.














