Rada Miejska w Debrznie zrobiła to, o co poprosiła skarbnik Jolanta Miszewska. Jak mówiliśmy już w Weekend FM, złożyła rezygnację i chce przejść na emeryturę. Nie godzi się bowiem na obniżenie jej pensji o połowę, a tak zdecydowała burmistrz Marta Urbańska.
Debrzeńscy radni w czasie wczorajszej (8.07.) sesji zgodzili się na odwołanie Jolanty Miszewskiej z końcem września. Przed głosowaniem wypowiedziała się jedynie radna Wiesława Adler. "Budżet gminy jest w dobrej formie, a kontrole nie wykazały żadnych nieprawidłowości" - mówiła.
- Nie wiemy, z jakiego powodu i dlaczego pani skarbnik została obniżona pensja o 50%. Bardzo dobra pracownica postanowiła dać wypowiedzenie, aby nie blokować etatu innej osobie. Z tego też względu przychylamy się odwołać panią skarbnik, jednocześnie dziękując jej bardzo za dobrą współpracę.
Ostatecznie uchwała została przyjęta przy jednym głosie wstrzymującym radnego Adama Łukaszewskiego.
Zobacz także:















