Udało się zdobyć ją w drugiej instancji, ale jest. Radunia Stężyca ma licencję na II ligę. Klub z regionu otrzymał ją decyzją Komisji Odwoławczej ds. Licencji Klubowych Polskiego Związku Piłki Nożnej. Na stężycki klub został jednak nałożony nadzór finansowy, a dodatkowo ma zapłacić 5 tys. zł. To środek kontroli za naruszenie dyscypliny procesu licencyjnego.
Otrzymanie licencji nie jest jednoznaczne z tym, że Radunia zagra w II lidze. Po tym, jak nowy wójt Stężycy Ireneusz Stencel zapowiedział zaprzestanie finansowania pierwszej drużyny z budżetu gminy, przyszłość klubu na szczeblu centralnym wciąż stoi pod dużym znakiem zapytania.
"Otrzymanie licencji daje nam jednak możliwość rozmowy z potencjalnym sponsorem, który chciałby przejąć finansowanie Raduni" - mówi Weekend FM prezes klubu Dawid Klawikowski.
- Potencjalni sponsorzy czekali, czy ta licencja zostanie przyznana. Rozmowy na pewno pełną parą ruszą. W jakim kształcie będzie Radunia, ciężko teraz o tym mówić, bo to zależy, na ile sponsor będzie chciał wejść finansowo, jakie będzie miał oczekiwania wobec klubu, wobec gminy, chodzi o udostępnianie obiektu, jaki będzie miał pomysł na to wszystko. To ciężko teraz powiedzieć.
Jak dodaje prezes Dawid Klawikowski, decyzja powinna być znana do 20 czerwca, bo na ten dzień planowane jest walne zebranie sprawozdawczo-wyborcze Raduni. Pytany o plan B, przyznaje, że w razie nieznalezienia sponsora, pierwsza drużyna najprawdopodobniej zajęłaby miejsce rezerw i kolejny sezon rozpoczęła w pomorskiej IV lidze ze składem opartym na młodzieży.














