"Jeszcze ponad dwa miesiące temu leżałem sześć dni na kardiologii. Nie wiedziałem czy będę mógł jeszcze biegać, a teraz jest ten medal" - cieszy się Mateusz Dajnowski z podchojnickich Angowic. 30-letni biegacz lekkoatletycznej sekcji Chojniczanki został wicemistrzem Polski w biegu sześciogodzinnym. Chodzi w nim o to, by przez 360 minut przebiec jak najdłuższy dystans. Naszemu zawodnikowi udało się pokonać 85 kilometrów 170 metrów. Był trzeci ogólnie, ale drugi wśród Polaków.
Nie wiem co mówić, co robić - jestem w takiej euforii, w takim szoku. Udało mi się spełnić jedno ze swoich takich pierwszych marzeń biegowych - zdobyć ten medal. Wiedziałem, że nie jestem dobrze przygotowany, bo ciężko było się przygotować w tak krótkim okresie, jeszcze po takich zdrowotnych szaleństwach, ale zaryzykowałem. Poszedłem mocno początek. Kilka kółek przewagi mi się udało zrobić nad kolegami. No i później już wystarczyło, żeby to po prostu utrzymywać. I do tego pięknego medalu, do napisania pięknej historii to wystarczyło.
Mówi Weekend FM Mateusz Dajnowski.
Podczas imprezy "6 godzin pełnej mocy", rozgrywanej na warszawskim Targówki złoty medal zdobył reprezentant gospodarzy Dariusz Nożyński. Jego rezultat to 94 kilometrów 330 metrów.














