Jak tylko gmina Debrzno dostanie zgodę od policji i prokuratury, zleci rozbiórkę budynku w Uniechowie, w którym 12-letni chłopiec został śmiertelnie porażony prądem. To jedna z ostatnich decyzji Wojciecha Kallasa przed ustąpieniem z funkcji burmistrza. Ogłosił ją podczas ostatniej w tej kadencji sesji Rady Miejskiej.
Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło w sierpniu ubiegłego roku w dawnej szatni piłkarskiej. Gmina użyczyła potem budynek kołu wędkarskiemu z Debrzna. Teraz obiekt budynek wrócił już zarządzanie gminy i wkrótce zostanie rozebrany - jak tylko skończy się śledztwo w tej sprawie.
- Konsultowaliśmy ten projekt z mieszkańcami Uniechowa. Dzisiaj uważam, że w momencie, kiedy wydarzyła się tam tak ogromna tragedia, ten obiekt nie powinien tam funkcjonować i w żaden sposób nie przypominać mieszkańcom, a już zwłaszcza najbliższym o tym, co tam się wydarzyło. Drugą kwestią jest oczywiście to, żeby obiekt nie był zagrażający i żeby żadna tragedia się już tam nie zdarzyła.
Mówi Weekend FM burmistrz Debrzna Wojciech Kallas.
Jak dowiedziało się Weekend FM, śledztwo prowadzone pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Człuchowie jest na końcowym etapie.
Zobacz także:
















