Ponad 200 mieszkańców Małego Klincza w gminie Kościerzyna sprzeciwia się inwestycji, która ma powstać na tutejszej działce przemysłowej. Firma, która zamierza produkować brykiet tekstylny, zwróciła się już do władz gminy o wydanie stosownych zezwoleń. Mieszkańcy obawiają się, że przedsięwzięcie może się zakończyć nielegalnym wysypiskiem odpadów tekstylnych. Zakład miałby powstać w pobliżu lasu i kompleksu boisk sportowych. Mieszkańcy Małego Klincza nie wyobrażają sobie, by w tym rejonie prowadzona była tego typu działalność:
- Największe nasze wątpliwości i obawy zarazem dotyczą tego, że historia może się zakończyć podobnie, jak w gminie Cewice, dokładnie w miejscowości Kamieniec, gdzie powstało nielegalne wysypisko materiałów tekstylnych, które w ostatnim czasie płonęło kilkadziesiąt razy i dzisiaj bez pomocy środków centralnych nawet gmina nie będzie w stanie sobie z tym problemem poradzić i to są te najpoważniejsze argumenty.
Mówi Weekend FM mieszkaniec Małego Klincza Maciej Wajer.
Urzędnicy z gminy Kościerzyna potwierdzają, że firma zwróciła się o wydanie decyzji środowiskowej.
- Taką procedurę jako urząd jesteśmy zobowiązani przeprowadzić - mówi Weekend FM wójt gminy Kościerzyna Grzegorz Piechowski:
- Wszystkie materiały są uzgadnianie z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska, z panem marszałkiem, bo przecież jest baza danych o odpadach, z Wodami Polskimi, więc tu jest cały szereg instytucji, który się w międzyczasie wypowie i oczywiście na końcu, tak jak dzisiaj to zrobili mieszkańcy, mogą się wypowiedzieć i na końcu po zebranym materiale wójt będzie musiał wydać decyzję, czy pozytywną, czy negatywną.
Jak dodaje wójt, po uzyskaniu wszystkich opinii odbędzie się kolejne spotkanie w tej sprawie z udziałem mieszkańców oraz przedstawicieli inwestora.














