Według niego jest ona wraz z obniżką cen paliw na Orlenie oraz twierdzeniami rządzących w sprawie pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy elementem "pakietu kłamstwa Prawa i Sprawiedliwości". Ryszard Petru, kandydat Trzeciej Drogi w wyborach, ocenił, że "z tymi stopami procentowymi jest dokładnie tak samo jak z cenami na Orlenie". - Jedno i drugie jest sztucznie zaniżane - dodał.
Według posła Szejny "ta obniżka stóp procentowych jest chwilowa, ponieważ ona ma nic wspólnego z jakimiś rynkowymi działaniami czy pewną rozsądną polityką Narodowego Banku Polskiego". - Bo powiedzmy sobie szczerze, przez dopuszczenie do wysokiej inflacji, drożyzny w Polsce, my, Polacy, w ciągu ostatnich trzech lat zubożyliśmy - powiedział.
Zdaniem Ryszarda Petru decyzja RPP "to jest decyzja polityczna, nie ekonomiczna". - Bo z tymi stopami procentowymi to jest dokładnie tak samo jak z cenami na Orlenie: jedne i drugie jest sztucznie zaniżane - wskazywał.
Jak mówił gość TVN24, prezes NBP Adam Glapiński "doskonale o tym wie i odpowiedzialny prezes banku centralnego nie powinien podejmować decyzji na podstawie zaniżonych sztucznie cen, które, jak wiemy dobrze, mogą zaraz wystrzelić". - Przecież Orlen zaniża cenę od 1,5 do 2 złotych na litrze. Długo to trwa, będzie to bardzo go dużo kosztowało. To są setki albo miliardy złotych. Będzie chciał to odbić po wyborach - stwierdził.
- Eksplodują ceny na stacjach paliw, potem zostaną zdjęte tarcze, bo one się też pewnego dnia skończą. I co? I Glapiński znowu, wbrew temu, co mówi, że nie będzie podwyższał, podwyższy stopy - dodał.














