- Ci, którzy stali za Prigożynem, uważali, że co oni zyskują na tym, jak Putin w zasadzie bez żadnych negocjacji przedłuży swoją kadencję? Oni chcą coś dla siebie wynegocjować. Mało tego, żeby wynegocjować, muszą grozić Putinowi, że nie musi być prezydentem Rosji – ocenił.
"Putin stał się de facto politycznie pełniącym obowiązki prezydenta Rosji"
Warszawa. - Osiągnięto to, że Putin stał się de facto politycznie pełniącym obowiązki prezydenta Rosji i musiał zaakceptować, że jego przyszłość będzie przedmiotem negocjacji, jakichś rozmów wewnątrz kremlowskiej elity – mówił w "Rozmowie Piaseckiego" Sławomir Dębski, dyrektor Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. Według niego za Jewgienijem Prigożynem - szefem Grupy Wagnera, która przeprowadził bunt w Rosji - stali potężni ludzie.














