Mocny głos młodego pokolenia na debacie zorganizowanej z okazji 25-lecia samorządu wojewódzkiego. Po badaniu opinii publicznej na Pomorzu są wnioski dotyczące tego, jak się tu żyje. W Chojnicach całkiem dobrze - wynika z ankiet. Przedstawiono je w czwartek (22.06) w chojnickim CEW, na spotkaniu z przedstawicielami pomorskiego Urzędu Marszałkowskiego, mieszkańcami i samorządowcami.
Na tym tle głośno wybrzmiały słowa uczennicy zaangażowanej w prace Młodzieżowej Rady Miasta, która zwróciła uwagę na rosnące zjawisko psychicznych problemów nastolatków.
Większość czuje się po prostu źle, czuje się nie zrozumiałym, nie mogą się wysypiać. Większość ludzi, którzy mają tę odwagę, żeby pójść do psychologa wychodząc od niego czują się i tak nie zrozumiani. Czy nie lepiej by było też zwrócić uwagę na to, jakich mamy specjalistów od pedagogiki, i tak dalej. Nie wszyscy są wspaniali, więc tutaj zostawiam to do dyskusji, żeby porozmawiać na te tematy, bo to jest takie ważne.
Mówiła Kornelia Lis. A to nie koniec: młodzi borykają się też z wykluczeniem komunikacyjnym. Ci, którzy dojeżdżają do szkoły, nie mogą brać udziału w zajęciach pozalekcyjnych, bo po południu nie mają już autobusu do domu. Nie mają się gdzie podziać także rano, gdy autobus przywozi ich do Chojnic, a zajęcia rozpoczynają się np. dwie godziny później.
O konieczności poprawy połączeń, ale już w wymiarze regionalnym, mówili też inni uczestnicy debaty.














