- Obecnie trwa analiza stanu faktycznego i prawnego tej sytuacji, obejmująca m.in. analizę pozwoleń, dokumentacji, także pozwoleń wydanych przez marszałka województwa – powiedziała Paulina Łątka z Urzędu Miasta Szczecin.
W pojemnikach znajdują się m.in.: przepracowane oleje silnikowe, filtry olejowe, odpady klejów czy płyny hamulcowe. Stwierdzono obecność związków chemicznych, które mogły zatruć środowisko i są niebezpieczne dla ludzi i żrące. Jak jednak poinformowano, jak na razie nie ma wskazań, żeby doszło do skażenia środowiska.
Śledztwo w tej sprawie wszczęła prokuratura.














