Podkreślił, że "słowa solidarności, poparcia zapadły w pamięć", niemniej, jak dodał, "tutaj toczy się codzienna bardzo intensywna wojna, giną ludzie". - Nawet jeśli ta wojna się skończy w tym roku, to musimy sobie zdawać sprawę, że rosyjskie zagrożenie w ciągu najbliższej dekady nie zniknie - ocenił dyplomata w rozmowie z TVN24.
W piątek, 24 lutego, minie rok od rosyjskiej napaści na Ukrainę. - Nie wydaje mi się, żeby ta wojna skończyła się szybko, jeśli wspólnota międzynarodowa nie podejmie nowych jakościowo kroków, jeśli chodzi o wsparcie zbrojne, wsparcie materialne Ukrainy - ocenił ambasador Cichocki.
Dodał, że "jeśli nie uda się odepchnąć w pierwszym półroczu Rosjan do międzynarodowo uznawanych granic Ukrainy, to nie powstaną w tym roku warunki do rozpoczęcia rozmów pokojowych i pewnie wtedy wkroczymy w kolejny rok wojny".














