Nowelizacja Kodeksu Postępowania Cywilnego, nazywana już Lex Kaczyński, według krytyków miała uchronić prezesa PiS przed zasądzoną karą siedmiuset tysięcy złotych w procesie z Radosławem Sikorskim. PiS przekonuje jednak, że ta nowelizacja nie ma z tym nic wspólnego i zapowiada, że w senacie zgłosi poprawkę, by żeby nowe przepisy stosowane były do postępowań dopiero w przyszłości.
PiS zaprzecza, jakoby nowelizacja kodeksu cywilnego miała chronić portfel Kaczyńskiego. Opozycja nie wycofuje oskarżeń
Warszawa. Premier zabiera głos w sprawie przepisów, które zdaniem opozycji zostały napisane specjalnie dla Jarosława Kaczyńskiego.














