Zgłoszona w ostatniej chwili poprawka Antoniego Macierewicza do uzgodnionego przez wszystkie kluby sejmowe projektu spowodowała, że opozycja nie wzięła udziału w głosowaniu nad nią, przez co poprawka przepadła z powodu braku kworum. Macierewicz domagał się dopisania do uchwały fragmentu mówiącego, że Rosja jest m. in. odpowiedzialna za katastrofę smoleńską, co on sam od kilkunastu lat stara się bezskutecznie udowodnić, fałszując ekspertyzy i ukrywając fakty świadczące na niekorzyść jego tez. Po głosowaniu nad poprawką Macierewicza marszałek Elżbieta Witek z PiS nie poddała pod głosowanie uzgodnionego wcześniej tekstu uchwały, nazwała natomiast zachowanie opozycji skandalem.
Zdaniem Donalda Tuska, "wrzutka" Macierewicza nie była jego spontanicznym działaniem, ale została zaakceptowana przez Jarosława Kaczyńskiego. Lider PO uważa, że dla tego ostatniego jakiekolwiek kompromisy ponad politycznymi podziałami są nie do zaakceptowania, dlatego musiał storpedować również ten, choć brak uchwały jest dla Polski kompromitujący.
- Wiadomo, że uchwałami nie wygrywa się wojen. Ale to dla nas jest bardzo ważne, żeby pokazać, że my w sprawie Ukrainy jesteśmy razem - powiedział Tusk.














