- Tylko na jednym spotkaniu, 23 lipca w powiecie poznańskim, do ochrony Jarosława Kaczyńskiego wykorzystano 189 policjantów i 60 pojazdów – podał Szłapka.
- To jest armia. To państwowa armia wykorzystywana na polecenie polityczne Mariusza Kamińskiego po to, żeby chronić jednego posła – ocenił.
Przypomniał, że do tego składu dochodzą jeszcze "funkcjonariusze SOP-u" i "partyjna ochrona"
- Te pieniądze, które trafiają na armię dwustu policjantów, 60 samochodów, to przecież setki, jak nie miliony złotych. Te pieniądze powinny być wydatkowane, ale z budżetu partii PiS – dodał Krzysztof Brejza.














