- Trzy przecieki zostały już potwierdzone. Jeden w Nord Stream 2 i dwa w Nord Stream 1. I to jest niezwykłe. Awarie gazociągów mają miejsce bardzo rzadko, dlatego widzimy powód do podniesienia poziomu gotowości – oceniła Frederiksen.
Dopytywana, czy mógł to być sabotaż, odparła, że „za wcześnie na takie konkluzje”.
- Przecieki są trzy, trudno sobie wyobrazić, aby mogło to być przypadkowe – dodała jednak.














