Wielogodzinne sesje, gorące debaty, a nawet ataki personalne. Tak od miesięcy wyglądają sesje Rady Miejskiej w Chojnicach. Tak było też podczas ostatnich obrad, kiedy oskarżeniami przerzucali się szczególnie burmistrz Arseniusz Finster i radny Kamil Kaczmarek. Wszystko działo się w punkcie "Wnioski i oświadczenia radnych". W tym punkcie obrad często dyskusja bywa ostra. Ostatnio przewodniczący Maciej Bonna stwierdził, że należy rozważyć składanie wniosków i oświadczeń na piśmie:
Ten punkt pracy rady miejskiej zmienia się w dosyć niesmaczny spektakl, w którym udział biorą dwie, maksymalnie trzy lub cztery osoby. Skłania mnie to do tego, żeby ten punkt przedyskutować jako radni a propos zmiany statutu i zrobienia składania wniosków i oświadczeń na piśmie, ponieważ szanując siebie nawzajem i swój czas uważam, że takie wzajemne oskarżenia, nie służy ani pracy radnym ani pracy radnych.
Stwierdził przewodniczący Rady Miejskiej w Chojnicach Maciej Bonna.
Jak dodał, swoją propozycję pozostawia do rozważenia pozostałym radnym. Gremium nie wypowiedziało się jeszcze w tej sprawie. Na ostatniej sesji doraźnie skrócono wypowiedzi radnych do dwóch minut.














