„Drzwi jego gabinetu zawsze stały otworem dla wszystkich. Do samego końca interesował się sprawami gminy” - tak zmarłego wójta gminy Koczała wspominali jego najbliżsi współpracownicy. W sobotę (19.03.) Jerzego Bajowskiego żegnała rodzina, bliscy, urzędnicy, samorządowcy, politycy i mieszkańcy gminy Koczała. Pogrzeb odbył się w kościele parafialnym w Koczale:
Był wielkim lokalnym patriotą, z Koczałą związany od 36 lat. Zawsze mawiał, że nie ma piękniejszego miejsca. W ciągu tych lat był przedsiębiorcą, bankierem, sołtysem, życzliwym sąsiadem, mieszkańcem, wójtem. Pełen planów, marzeń, ale zawsze trzeźwo patrzący na świat. I do wszystkiego podchodził po gospodarsku.
Wspominał Jerzego Bajowskiego podczas mszy pogrzebowej proboszcz parafii pod wezwaniem Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Koczale Andrzej Malczyński.
„Chciał być blisko ludzi, integrować ich i jednoczyć wokół wspólnych celów” - mówiła podczas ceremonii pogrzebowej wicewójt i sekretarz gminy Koczała Joanna Myszka:
Urząd wójta go nie zmienił, choć przyszło mu go pełnić w trudnym czasie. Pozostał tym samym, życzliwym, bezpośrednim i skromnym człowiekiem, sercem otwartym na ludzi i ich potrzeby. Drzwi gabinetu wójta Bajowskiego zawsze stały otworem dla wszystkich klientów. Wójt do samego końca interesował się sprawami gminy.
Jerzy Bajowski zmarł w czwartek 17 marca po walce z chorobą nowotworową. Urząd wójta pełnił od listopada 2018 roku. Wcześniej był wieloletnim sołtysem gminy. Miał 65 lat. Spoczął na cmentarzu w Koczale.















