Wracamy do tematu utraty stanowiska przez Lucynę Perlicką, byłą już prezes ZZO w Nowym Dworze. Nowe światło na okoliczności odwołania po 14 latach prezes spółki rzucił burmistrz Debrzna Wojciech Kallas. W rozmowie z reporterką Weekend FM przyznał wprost, że decyzja o odwołaniu wynikała głównie z braku zaufania do zarządzającej spółką.
Burmistrz Chojnic Arseniusz Finster poinformował na konferencji prasowej, że z 10 wspólników zakładu, tylko dwóch uważało, że Perlicka powinna stanowisko zachować. To właśnie on sam oraz burmistrz Czarnego Piotr Zabrocki. Włodarz Chojnic mówi też, skąd wzięła się wspomniana już utrata zaufania do byłej prezes.
Utrata zaufania, ona pączkowała już od pewnego czasu i wiązała się z brakiem uzyskania pewnych wskaźników, których oczekiwali samorządowcy, na przykład koszt balastu, koszty utylizacji. Jednak na skutek wzrostu cen odpadów na bramie, samorządowcy musieli podnosić ceny. My jesteśmy miastem, gminą, w której są najtańsze śmieci w tych dwóch powiatach, ale li tylko dlatego, że jesteśmy silnie zurbanizowani.
Mówi Weekend FM burmistrz Arseniusz Finster.
"Pani prezes nie mogła moim zdaniem osiągnąć pewnych wskaźników, bo nie wszystko od niej zależało. Samorządowcy oczekiwali tu konkretnych zadań" - dodaje włodarz Chojnic.
Samorządowiec prostuje także swoje słowa o tym, że Lucyna Perlicka miałaby pozostać w spółce, aby dokończyć wartą blisko 100 mln zł rozbudowę Zakładu Zagospodarowania Odpadów.
O tym w najbliższym czasie zadecyduje nowy prezes ZZO Marek Jankowski.
To moje stanowisko odnośnie zmian organizacyjnych i tego, że ewentualnie pani Lucyna Perlicka mogłaby zajmować się inwestycją, czy by wręcz się zajmowała, wynikało też z sugestii pana mecenasa Krzysztofa Szpręgi.
Komentuje burmistrz Arseniusz Finster.
ZOBACZ RÓWNIEŻ:

















