Prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego w gminie Chojnice Marek Naklicki upomina się o zajęcia z gimnastyki korygującej wady postawy u najmłodszych uczniów. Jego zdaniem, dyrektorzy gminnych szkół zaprzestali umieszczać je w arkuszach organizacyjnych dlatego, że takie wytyczne otrzymali z Gminnego Zespołu Oświaty. A ten - według szefa ZNP - błędnie interpretuje rozporządzenie ministra edukacji narodowej z 9 sierpnia 2017 r. w sprawie zasad organizacji i udzielania pomocy psychologiczno-pedagogicznej w publicznych przedszkolach, szkołach i placówkach.
- Rozporządzenie umieściło gimnastykę korekcyjną w dziale "zajęcia terapeutyczne o innym charakterze", a Gminny Zespół Oświaty uznał, że to oznacza, iż może ich nie być - mówi Weekend FM Marek Naklicki.
- To nie znaczy, że dyrektor nie ma obowiązku ich organizować, bo dyrektorzy mają obowiązek organizować takie zajęcia. Ja uważam, że jeżeli jest pandemia, dzieci mają różne wady postawy, wady kręgosłupa, zabranie kilku godzin takich właśnie zajęć to jest wobec tych dzieci małych trochę nieludzkie.
Marek Naklicki uważa, że dyrektorzy mają związane ręce, a gmina, która nota bene płaci im dodatek motywacyjny, pozbawiła ich autonomii. Podkreśla, że opiniuje negatywnie wszystkie arkusze organizacyjne, w których od jakiegoś czasu nie ma gimnastyki korekcyjnej i nosi się z zamiarem poinformowania prokuratury.
- Jeżeli instytucja wywiera na dyrektorów szkół jakby naciski, żeby nie wykonywały swoich obowiązków, to jest to łamanie prawa.
A co na ten temat sądzi szefowa Gminnego Zespołu Oświaty w Chojnicach Anita Sznajder? O tym powiemy w kolejnych wiadomościach Weekend FM.















