Rozstrzygnęli przetarg, ale czekają z podpisaniem umowy do czasu, aż Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej zgodzi się zwiększyć dofinansowanie. Mowa o Przedsiębiorstwie Komunalnym w Tucholi i planowanej tu modernizacji oczyszczalni ścieków. To wielomilionowa inwestycja, a pierwszy przetarg - właśnie z uwagi na drogie oferty firm - unieważniono. Teraz najtańszy oferent zażądał 51 milionów, a ponieważ jest obawa, że taniej już nie będzie, przedsiębiorstwu zależy na zakończeniu procedury. Zrobi to jednak dopiero, gdy Narodowy fundusz dołoży jeszcze parę milionów do już uzgodnionego dofinansowania.
- Jestem dobrej myśli - mówi prezes Przedsiębiorstwa Komunalnego w Tucholi Tomasz Stybaniewicz.
- Jeszcze samo rozstrzygnięcie przetargu, jeszcze mieliśmy oświadczenie, że jeżeli nie będę miał pieniędzy, możemy go cały czas unieważnić. Mam nadzieję, że da się tego uniknąć. Wystąpiliśmy o około 6,7 mln zł, więc łącznie w tej chwili nasze łączne dofinansowanie wynosiłoby 70 mln 700 tys. zł, to jest do kosztów netto, więc tak naprawdę dofinansowanie sięga 64% całości kosztów.
Pozostałe koszty - jak ustaliliśmy - PK zamierza pokryć ze środków własnych i zaciągając preferencyjną pożyczkę w Funduszu.
Jeśli ten montaż finansowy uda się dopiąć, umowa z wykonawcą zostanie niezwłocznie podpisana. Wówczas będzie on miał 19 miesięcy na przeprowadzenie modernizacji.















