Aż 13 bramek obejrzeli kibice, którzy w niedzielę (28.11.) wybrali się na mecz Red Devils Chojnice z Legią Warszawa. Niestety, większość z nich wychodziła z chojnickiej hali niezadowolona, bo gospodarze przegrali 6:7.
Wynik meczu zmieniał się jak w kalejdoskopie. Raz prowadzili chojniczanie, raz goście ze stolicy. Żadna z drużyn nie odskoczyła rywalom na dwie bramki aż do przedostatniej minuty spotkania. Wówczas futsaliści Legii wyszli na prowadzenie 7:5, a późniejszy gol Roberta Świtonia tylko zmniejszył rozmiary porażki. Poza nim trzykrotnie do siatki trafił Mario Ossorio Augusto, a po razie Janis Pastars i Patryk Laskowski.
Ciekawy, otwarty mecz dla kibiców, ale niestety nie odnosimy zwycięstwa, nie remisujemy. Zdecydowanie za łatwo traciliśmy dzisiaj bramki. Legia była skuteczniejsza i myślę, że zasłużenie wygrała. Gratuluje zwycięstwa Legii, a życzę nam, żebyśmy po prostu wzięli się w garść i poprawili naszą grę w defensywie, bo jeżeli tak w ekstraklasie się traci piłkę na swojej połowie, to po prostu ciężko wygrywać mecze.
Mówi Weekend FM trener Red Devils Jakub Mączkowski.
Pomimo porażki, jego podopieczni nadal są nad strefą spadkową w Futsal Ekstraklasie. W tym roku rozegrają jeszcze dwa mecze: z Dremanem Komprachcice na wyjeździe i Górnikiem Polkowice u siebie.
Statscore Futsal Ekstraklasa: Red Devils Chojnice – Legia Warszawa 6:7 (4:3)
Bramki: Janis Pastars (4), Mario Ossorio Augusto x 3 (13, 20, 32-k.), Patryk Laskowski (16), Robert Świtoń (39) - Michał Knajdrowski x 3 (7, 16, 39), Filip Turkowyd (12), Krzysztof Jarosz (24), Mateusz Olczak (26), Paweł Tarnowski (37).
Red Devils: Sebastian Kartuszyński, Piotr Kąkol (Artur Czarnowski) – Janis Pastars, Patryk Laskowski, Mario Ossorio Augusto, Andre Silva „Kanika” - Oleh Nehela, Petro Seniuk, Robert Świtoń, Kristian Medon. Trener: Jakub Mączkowski.















