Zapalenie się gazów nagromadzonych w piecu kaflowym było najprawdopodobniej przyczyną pożaru mieszkania, do którego doszło wczoraj (18.11.) w bloku na ulicy Wojska Polskiego w Debrznie. Jak dowiedziało się Weekend FM, przy próbie rozpalenia ognia, nastąpił wybuch. 43-letni lokator tego mieszkania próbował gasić pożar samodzielnie, ale nie udało mu się to. Jako pierwsi na miejsce dojechali policjanci, którzy pomogli w ewakuacji około 20 mieszkańców całego bloku. W akcji gaśniczej uczestniczyło osiem zastępów straży pożarnej (trzy zawodowej z Człuchowa oraz pięć ochotniczej: dwa z Debrzna oraz po jednym ze Starego Gronowa, Mosin i Czarnego). Cała akcja trwała dwie i pół godziny.
- Strażacy zastali pożar na poddaszu budynku mieszkalnego wielorodzinnego. Użytkownik mieszkania, w którym powstał pożar, znajdował się już na zewnątrz budynku, doznał poparzenia prawej dłoni. Z tego, co strażacy zauważyli na zewnątrz, pożar już jak gdyby rozwinął się w całym mieszkaniu, płomienie wychodziły już na zewnątrz przez okna.
Mówi Weekend FM zastępca komendanta powiatowego PSP w Człuchowie Radosław Batruch.
Straty wstępnie oszacowano na 100 tys. zł, jednak dokładne wyliczenia będą znane później. Mieszkanie na poddaszu spłonęło doszczętnie, dwa pozostałe zostały zalane w wyniku akcji gaśniczej. Jak informuje Weekend FM dyrektor Ośrodka Pomocy Społecznej w Debrznie Paweł Władyczak, poszkodowany mężczyzna oraz sąsiedzi z zalanych mieszkań zatrzymali się tymczasowo u rodzin. Ci drudzy będą mogli wkrótce wrócić do domu, a mężczyzna z poddasza otrzyma lokal socjalny - potwierdza Weekend FM dyrektor ZGKiM w Debrznie Witold Meyer.
Więcej na ten temat:
















