Poseł Aleksander Mrówczyński interweniuje w sprawie przyszłej obwodnicy Człuchowa, ciągu dróg krajowych nr 22 i 25. Jak mówi, rozmawia z ministrem infrastruktury Rafałem Weberem na temat wariantów, przedstawionych przez projektantów i inwestorów. Parlamentarzysta Prawa i Sprawiedliwości zapowiada wsparcie dla mieszkańców Sieroczyna w gminie Człuchów, którzy domagają się odsunięcia jeszcze bardziej na północ od ich miejscowości proponowanych tras przebiegu obejścia Człuchowa. Sam poseł uważa, że najlepszym byłby wariant zbliżony do pomarańczowego – łączący się w dzisiejszą „berlinką” dopiero za Jaromierzem.
„Nie tylko po apelu mieszkańców Sieroczyna, ale już wcześniej uważałem, że jedynym słusznym wariantem, jest północny, wychodzący za Jaromierz” - uważa poseł Aleksander Mrówczyński.
Mam informacje z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku, że wypadkowość na odcinku od granicy Człuchowa za Jaromierz, to jest około sześciu kilometrów, jest duża. Co do ilości wypadków śmiertelnych - średnio jeden rocznie. Stąd mój zasadniczy argument by ta obwodnica była obwodnicą północną, przebiegającą poza Jaromierz.
W sprawę mieszkańców Sieroczyna zaangażowała się też Henryka Krzywonos-Strycharska. Kilka dni temu posłanka Koalicji Obywatelskiej złożyła do ministra infrastruktury interpelację w tej sprawie. Pyta w niej czy możliwe jest dokonanie korekty spornego odcinka w projektowanym północnym wariancie W3, a więc oznaczonym pomarańczowym kolorem. Odpowiedzi posłanka jeszcze nie otrzymała.















