Wracamy do sprawy lekarza, który pijany w poniedziałek (2.08.) pracował na dyżurze w chojnickim SOR-ze. Miał prawie 2,5 promila. O tym, że jeden z lekarzy oddziału ratunkowego w chojnickim szpitalu często dyżuruje pod wpływem alkoholu informowano już w anonimie w czerwcu tego roku.
Wtedy, na żądanie starosty, sytuację miała wyjaśnić dyrekcja szpitala. Ta jednak zaprzeczyła treści anonimu, nazywając ją pomówieniem. - Czy nie potraktowała sprawy zbyt powierzchownie? Na to pytanie odpowiada wicestarosta Mariusz Paluch, bo zarówno starosta Marek Szczepański, jak i dyrektor szpitala w Chojnicach Maciej Polasik, są w tej chwili na urlopie.
Przyznam, że tą sprawą osobiście zajmował się sam starosta Marek Szczepański. Zresztą zrobił rozpoznanie i rozpytał w środowiskach, czy taka sytuacja mogła mieć miejsce. Wiem, że tą sytuację również badała dyrekcja. Na tamten czas nikomu nie udowodniono, ani nie potwierdzono zarzutów, natomiast to zdarzenie wczorajsze mówi o tym, że jest lub był gdzieś problem i takim zdarzeniom należy się przyjrzeć.
Mówi Weekend FM wicestarosta powiatu chojnickiego Mariusz Paluch.
Jak już wiecie z Weekend FM, pijany lekarz stracił wczoraj pracę w chojnickim SOR, a sprawą zajmuje się policja.
ZOBACZ RÓWNIEŻ:

















