Wczorajszy (7.07.) intensywny deszcz dał się we znaki mieszkańcom Kościerzyny. Część miasta znalazła się pod wodą. Woda wdarła się do budynków m.in. przy ulicach Wyspiańskiego czy Przemysłowej. Nasi słuchacze przesyłają do nas zdjęcia zalanych domów i posesji. Zastanawiają się również, czy sytuacja będzie się powtarzać.
O komentarz w tej sprawie zwróciliśmy się do władz miasta.
Jak informują przedstawiciele urzędu, samorząd realizuje obecnie duży projekt o wartości blisko 30 mln zł, dotyczący właśnie zagospodarowania wód deszczowych.
- To budowa kilkunastu kilometrów sieci kanalizacji deszczowej oraz 10 zbiorników retencyjnych, które już w większości powstały na terenie całego miasta. Zdajemy sobie sprawę, że potrzeby w tym temacie wciąż są duże - mówi Weekend FM zastępca burmistrza Kościerzyny Tomasz Nadolny:
Ponieważ mamy do czynienia również ze starymi sieciami deszczowymi, których przekrój jest niewystarczający na zagospodarowanie wód deszczowych, to jest jeden element. Natomiast drugi, pamiętajmy o tym, że mamy do czynienia z anomaliami pogodowymi, krótkimi, intensywnymi ulewami, które dostarczają olbrzymie ilości wody, której sieć nie jest w stanie przyjąć.
Przy ulicy Przemysłowej miasto wybudowało już odcinek kanalizacji deszczowej w ramach wspólnego projektu z Zarządem Dróg Wojewódzkich. Szansą na dalszą poprawę sytuacji w tym rejonie ma być modernizacja linii kolejowej:
Wiemy, w którym miejscu pojawia się jeszcze zator. Ten zator ma zostać usunięty w momencie przebudowy linii kolejowej 201, ponieważ z ul. Przemysłowej przechodzi rura kanalizacji deszczowej do ul. Dworcowej. W tej chwili jest ona o średnicy 300 milimetrów, jest ona za mała by przyjąć tak dużą wodę.
Przedstawiciele urzędu miasta twierdzą, że odbierają od mieszkańców informacje o zalanych miejscach. - To są różne sytuacje związane z wieloma elementami, infrastrukturą czy ukształtowaniem terenu. Tam, gdzie mamy takie zgłoszenie, wysyłamy pracowników, by indywidualnie rozpoznali na miejscu sytuację - dodaje wiceburmistrz.















