W służbie jest od roku, ale dopiero wczoraj (5.07.) został oficjalnie przekazany. Mowa o nowym samochodzie pożarniczym, który w zeszłe lato trafił do jednostki OSP w Charzykowach. Uroczystość jego przekazania miała odbyć się jeszcze w październiku, ale plany pokrzyżowała druga fala pandemii. Wczoraj (5.07.) na ręce prezesa OSP tutejszej jednostki kluczyki do nowego samochodu oficjalnie przekazali wojewoda pomorski Dariusz Drelich, wójt gminy Chojnice Zbigniew Szczepański i zastępca pomorskiego komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej Tomasz Siemiątkowski:
- Chciałbym pogratulować tego nowego samochodu. Drodzy druhowie, bez was trudno sobie wyobrazić, żeby nasze bezpieczeństwo było na takim poziomie, żeby Państwowa Straż Pożarna mogła wykonywać zadania w pełni, bez wsparcia, bez współpracy, bez takiego przekonania, że jesteście właściwie jedną siłą, która działa wspólnie.
- Panie wojewodo, panie pośle, to jest najbardziej aktywna jednostka na terenie gminy Chojnice, oczywiście będąca w KSRG. Ponad 50% wyjazdów ze strony OSP gminy Chojnice, z 12 jednostek, to prawie połowa to jest OSP Charzykowy. To jest żelazna rezerwa dla PSP.
- Radosny dzień dzisiaj w Charzykowach, piękny wóz średni gaśniczy z napędem 4x4, z automatyczną skrzynią biegów. Mnie jako zastępcy komendanta do spraw operacyjnych i zarówno komendanta powiatowego cieszy to niezmiernie, ponieważ mamy dodatkowe siły i środki, które możemy dysponować do pożarów, do miejscowych zagrożeń.
- To samochód szyty na miarę naszej jednostki. Taki, którego nam było potrzeba - mówi Weekend FM naczelnik OSP Charzykowy Paweł Żukowski:
- Wcześniej mieliśmy lekki samochód gaśniczy i bardzo często dochodziło do zdarzeń mieszanych, gdzie musieliśmy działać np. przy zdarzeniach drogowych samochodem, z których byliśmy dysponowani np. do pożarów, samochodem technicznym, co z powodu braku wody było dość uciążliwe. Teraz mamy samochód bardzo uniwersalny, do zdarzeń gaśniczych, medycznych, technicznych, to jest w zasadzie samochód, którego żadne zdarzenie powiem kolokwialnie zaskoczyć nie może.
- Jest niezawodny. Zawsze dotrzemy bezpiecznie na miejsce zdarzenia - dodaje kierowca wozu Karol Jutrzenka-Trzebiatowski:
- Jest to auto szybkie, wygodne, bezpiecznie się nim jeździ i niezawodne przede wszystkim. Zawsze dotrzemy bezpiecznie na miejsce zdarzenia. Jest to auto z napędem na dwie osie, zautomatyzowaną skrzynią biegów, bardzo ułatwia kierowcy. Nie tylko ja jeżdżę, jest też drugi kierowca. Ułatwia to kierowcy jazdę, skupia się na bezpieczeństwie, na jeździe, a nie na przełączaniu biegów.
Nowy samochód pożarniczy to wyprodukowany w 2020 roku MAN. Kosztował prawie 800 tys. zł. 370 tys. zł przekazało na ten cel MSWiA, 260 tys. zł gmina Chojnice, a 10 tys. zł chojnickie Starostwo Powiatowe.








































