Dziś (1.07) pracę nad Jeziorem Końskim w Przechlewie powinni zacząć ratownicy. Kąpielisko jest jednak niestrzeżone, bo przechlewskiemu OSiR-owi nie udało się zatrudnić osób z uprawnieniami.
Ratowników potrzeba dwóch. Poszukiwania ruszyły już z początkiem roku. Gdy w końcu udało się znaleźć chętnych, dwa tygodnie przed sezonem zrezygnowali, wybierając prace nad morzem. Zastępstwa nie udało się zapewnić, choć wynagrodzenie zostało podniesione o 2 tys. zł. Obecnie OSiR w Przechlewie oferuje ratownikowi 7 tys. zł brutto za miesiąc pracy wraz z weekendami.
- Są duże braki tutaj w kwalifikacjach ratowników. Z tego, co widziałam również na portalach, jest mnóstwo innych propozycji pracy, więc gdzieś tam ten ratownik jest bardzo poszukiwany. Niestety zgłasza się ich garstka, która zaraz jest rozchwytywana w różne miejsca.
Mówi Weekend FM dyrektor Ośrodka Sportu i Rekreacji w Przechlewie Michalina Krasowska.
Jak dodaje, poszukiwania ratowników wciąż trwają. Jak tylko uda się kogoś zatrudnić, kąpielisko nad Jeziorem Końskim znów będzie strzeżone.















