Umorzenie ze względu na śmierć oskarżonej - taki będzie finał procesu Ewy H. - lekarki, która miała odpowiadać za błąd przy leczeniu Moniki z Kiełpinka. Dwulatka zmarła na sepsę w 2018 roku - kilkanaście godzin po tym, jak została odesłana z człuchowskiego szpitala z diagnoza ospy.
Prokuratura Regionalna w Gdańsku oskarżyła Ewę H. o narażenie dwulatki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Lekarka nie doczekała jednak początku procesu. Jak dowiedziało się Weekend FM, Ewa H. zmarła kilka dni temu. Taką informację ma też Sąd Rejonowy w Człuchowie, przed którym miał toczyć się proces.
Do Sądu Rejonowego w Człuchowie II Wydziału Karnego wpłynęła informacja o śmierci oskarżonej, w związku z czym sąd wystąpi do Urzędu Stanu Cywilnego o przysłanie aktu zgonu, a następnie podejmie kolejne czynności procesowe. W takiej sytuacji oczywiście sąd po wystąpieniu o odpis aktu zgonu, wydaje postanowienie prawdopodobnie o umorzeniu postępowania.
Mówi Weekend FM prezes człuchowskiego sądu Marek Osowicki.
Ewa H. miała odpowiadać za błąd lekarski. Jak mówiliśmy już w Weekend FM, prokuratura nie postawiła jej jednak zarzutu nieumyślnego spowodowania śmierci dwulatki. Choć biegli krytycznie ocenili zachowanie lekarki, to nie doszukali się związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy jej postępowaniem a śmiercią dziewczynki. Jak uznali, prawidłowo udzielona pacjentce pomoc lekarska zwiększała szanse na jej wyleczenie, natomiast nie dawała gwarancji na uratowanie życia.















