Gmina Chojnice nie zamierza wprowadzać dofinansowania do wymiany starych nieekologicznych pieców. Przynajmniej na razie. Taką odpowiedź na swoje pytanie na ostatniej sesji otrzymał radny Robert Piesik, który chciał wiedzieć,czy wójt - tak jak to robi burmistrz Chojnic - dorzuci do wymiany kopciuchów 7 tys. zł.
- U nas nie ma jeszcze na szczęście problemu smogu - tłumaczył wójt Zbigniew Szczepański.
- Gmina Chojnice miała problem smogu w Charzykowach. Gdzie indziej nie ma problemu smogu. Są oczywiście podniesione normy zanieczyszczenia powietrza, problem kopciuchów w gminie Chojnice jest, problemu smogu jeszcze nie ma.
Według wójta jednak, gmina póki co radzi sobie z kopciuchami - obsługuje na miejscu mieszkańców, którzy chcą skorzystać z programu "Czyste powietrze" i gazyfikuje kolejne wsie, a do jej proekologicznych działań można też zaliczyć coraz popularniejsze akcje sadzenia drzew.
Wójt nie wyklucza dofinansowań, ale uważa, że w tej chwili w gminie są ważniejsze sprawy.
- Ja to analizuję. Jeśli oczywiście będzie stanowisko rady, że w to wchodzić, to wejdziemy, natomiast ja myślę, że w kontekście choćby największego problemu, który w gminie Chojnice teraz mamy, dużo się dzieje na drogach, ogrom, ale niestety dziś jest takie natężenie ruchu, takie są obciążenia, że co niedawno zrobione drogi, a już tutaj postulujecie, i słusznie, że one są do natychmiastowej naprawy.
Dodaje Zbigniew Szczepański.















